Woda - część IV
Judeau
Rano nad miastem unosiła się mgła, która stopniowo opadała. Była bardzo gęsta. Wyjrzałem przez szparę pomiędzy deskami przybitymi do okna. Zauważyłem we mgle jakieś sylwetki zmierzające powoli w naszą stronę.
-Jack, wziąłeś ze sobą broń? - zapytałem niespodziewanie.
-Tak, mam dwa glocki - na szczęście przestał już szeptać do siebie i szok minął. - Coś się dzieje?
-Coś mi się wydaje, że te białe stwory są niedaleko. Musimy uważać.
Jack się przeraził.
-Musimy uciekać, nie uważać! - wrzasnął po kilku sekundach milczenia. - Bierz broń i uciekamy do mojego domu, szybciej! - poderwał się z miejsca, otworzył drzwi, zbiegł ze schodów i wybiegł we mgłę. Więcej go nie widziałem.
Zostałem sam. Sam jak palec. Nie wybiegłem z budynku. Wiedziałem, że tylko na to czekają. Siedziałem cały czas w kącie ciemnego pokoju, do którego przez szpary pomiędzy deskami dochodziło światło. Po chwili do środka wszedł jeden z tych potworów. Wyglądał jak normalny człowiek. Nie licząc tego, że miał okropnie białą cerę, całkiem czarne oczy i był nienaturalnie chudy. Całkiem czarne, nic więcej. Żadnego białka, żadnych źrenic. Ten stwór to najpewniej kobieta, nosiła żółty topik i lekko podarte jeansy. Strzeliłem do niej. Lekko się cofnęło, ale szło dalej. Po chwili doznałem pewnego olśnienia. To ta sama kobieta, która parę dni temu wypiła krew tego starca! Ludzie zamieniają się w takie coś?! Cholera. Tylko... jak? Być może to moje ostatnie już przemyślenia. Spróbowałem strzelić bestii w oczy, by nic nie widziała. Strzeliłem kilka razy w twarz, przestrzeliłem usta oraz jedno oko, a i dwa razy policzek. Stwór padł bez życia. Teraz pozostaje tylko jedna kwestia. Jak tamta kobieta stała się potworem?
Już poprawiłem. ;x
@Down: Nie wiem, może lubisz czytać totalnie bezsensowne i nudne opki? ]:->
2 △|▽
- Kręcony Świński Ogon (+1): No i mieli gwałcić, i co? :c
- Esome (+1): Noo ;d
Poprzedni wpis
Następny wpis
Komentarze (22):
Zdradź mi swój sekret. Jak ty to robisz że twoje opowiadania mnie najbardziej ciekawią ?
0 △|▽
Nie licząc tego, że miał okropnie białą cerę, całkiem czarne oczy i był nienaturalnie chudy. Całkiem czarne, nic więcej. Żadnego białka, żadnych źrenic. Była to najpewniej kobieta, miała żółty topik i lekko podarte jeansy. Strzeliłem do tego czegoś. Lekko cię cofnęło, ale szło dalej. Po chwili doznałem pewnego olśnienia. To była ta sama kobieta, która parę dni temu wypiła krew tego starca! Ludzie zamieniają się w to coś?! Cholera. Tylko... jak? Być może to moje ostatnie już przemyślenia. Spróbowałem strzelić temu czemuś w oczy, by nic nie widziało. Strzeliłem kilka razy w twarz, przestrzeliłem usta oraz jedno oko, a i dwa razy policzek. Stwór padł bez życia. Teraz pozostaje tylko jedna kwestia. Jak tamta kobieta stała się tym czymś?
- Nie podoba mi się ten fragment, cały czas się powtarzasz. ;3
Najpierw piszesz:
Z szafki wyciągnąłem mojego Desert Eagle'a. W pistolecie był już jeden magazynek, zaś dwa zapasowe leżały schowane w szafce. Wziąłem jedynie broń i stanąłem przed wejściem do kuchni. Wymierzyłem w nią, a następnie jej krew rozbryznęła na ścianę. Padła martwa na podłogę, z wielkim zdziwieniem wypisanym na twarzy. I z dziurą w głowie.
a potem:
-Wszystko idzie dobrze, tyle że... - w jego głosie nie było już słychać wcześniejszej radości. - Muszę ci się do czegoś przyznać. Wiesz, ja... Ja razem z Emily... Zabiliśmy człowieka i wypiliśmy jego krew, nie mogliśmy wytrzymać z pragnienia.
-Wiesz... Ja znalazłem jakiegoś odwodnionego faceta, leżał martwy na ulicy. Mam litr krwi w zapasie, ale nie zabiłem nikogo.
- Jak to nikogo nie zabiłeś ? Ty, Ty, Ty.. kłamco, morderco i w ogóle! xD
Robiłeś już opowiadania o piekłach i takich taam.. Ale nie spodziewałam się, że zaczniesz pisać o wampiryzmie(czy tam wampiryźmie czy jak to się tam pisze). ; o Ogólnie to ten opek jest makabryczny, obrzydliwy i jak go czytam to zbiera mi się na wymioty.. I zobaczysz, że jak przez czytanie tego w końcu zemdleje, to będziesz mnie łapał. :c Ale nie chodzi mi o to, że mi się nie podoba, bo jest na prawdę świetny i koniecznie musisz pisać go dalej, bo na pewno będę go czytała i czekała na ciąg dalszy, pomimo tego, że mój żołądek nie będzie tym faktem zachwycony. xD
@Down:
Okay, okay. Ale jednak nie napisałeś i trochę dziwnie to wyszło.
1 △|▽
- Judeau (+1): Dzięki. ;p
Dobra, wiem... Ale nie mówił mu tego, bo nie chciał się do tego przyznać. W sumie miałem o tym napisać w następnym rozdziale, ale jakoś zapomniałem. I poprawię te powtórzenia za chwilę, muszę jeszcze coś zrobić. :P
@Humanistka: Mi ani razu nie zrobiło się niedobrze po czytaniu tych wypocin. :D
0 △|▽
Fajnie, że dodajesz takie krótkie części, bo takich długich nie chce się czytać. Wiesz, że jestem fanką twojej wyobraźni? Swoją drogą, nie zemdliło mnie na myśl picia krwi wprost z aorty, jednakże jak napisałeś o zebraniu jej w butelkę to już żołądek podniósł mi się do gardła. A tak nawiasem, w takim świecie kobiety miały by łatwiej. Raz na miesiąc wyżywić rodzinę z krwi miesiączkowej, to jest coś.. Ale wtedy producenci podpasek i tamponów by zbankrutowali... Zresztą, co ja mówię, lol. Opowiadania trzyma poziom zdecydowanie i plus jest w pełni zasłużony. ;)
3 △|▽
- Aina (+1): Hahahaha xd
- Valentina (+1): haha xd
- Judeau (+1)
Słabo, zią. Ja swoją krew zbieram do butelki, rozcieńczam z wodą i daję znajomym jako rozcieńczony sok malinowy. ]:-D A Ty się brzydzisz nawet czytać. xD
2 △|▽
- Share (+1): WTF wampir :O
- Valentina (+1)
Wampiraste opo.
@Humanistka:
Daj trochę tej ambrozji :P
0 △|▽
Zdradź sekret Twojej pięknej wyobraźni :P
Mi takie ładne opowiadania nigdy nie bd wychodziły :C
@Humanistka:
Haha xD
@Britney Spears:
Dobraaaaa.....zaczynam powoli współczuć Twoim znajomym :P
1 △|▽
- Judeau (+1): Będą, będą. ;p
Bardzo mi się podoba, lubię coś takiego. Tylko jak dla mnie, za szybko wszystko się dzieję. Może to dobrze, ale np. ten Jack był z nami tylko w dwóch rozdziałach. Chyba jak tak dalej będziesz pisał, to szybko to się skończy, a jest bardzo interesujące. No, ale może tak ma być, nie wnikam.
BTW, po nazwie tematu myślałem że chodzi o coś z komarami... O_o
@Moist von Lipvig:
O co biega z tymi miejscami?
2 △|▽
- Moist von Lipvig (+1): Miejsce na post/rozdział ;)
- Judeau (+1): Wróci, nieco odmieniony. ;d
Kiedy następna część?
0 △|▽
W sumie nie wiem, przed 15 lipca jakąś część napiszę. Potem nie ma mnie na jakieś 2-3 tyg. Może nawet dzisiaj coś skrobnę.
@Edit: Za kilka godzin wyjeżdżam, muszę się jeszcze spakować. Kolejna część będzie w sierpniu, nie wiem kiedy dokładnie.
0 △|▽
No nie! Jak wrócisz to Cię zabiję. :<
@Dwa posty niżej:
A więc zamordujmy go razem. :D
@Plus:
Nie . ;x
1 △|▽
- Judeau (+1): Oszczędź mnie. ;c
Ojacie.. Czekam niecierpliwie na kolejne czesci :)
Wciagnelo mnie bardzo :D
0 △|▽
Nie napisałeś! :C
@Aina:
Ja Ci pomogę w uśmiercaniu Tymka. :x
1 △|▽
- Judeau (+1): A mnie ktoś pytał o zdanie? ;x
Trochę się wstrzymajcie, muszę nabrać weny.
1 △|▽
- Alvenna (+1): Szybciej, bo nie wytrzymam :D
Lekko cię cofnęło (Nie powinno być Się)?
1 △|▽
- Judeau (+1)
O jaaa, ale super :3
1 △|▽
- Judeau (+1): Le plusałkę.
Nie no, jestem pod wrażeniem, serio. :D Czekam na kolejne części i mam nadzieję, że będą również tak ciekawe, jak dotychczasowe. ;)
1 △|▽
- Judeau (+1)
Bardzo ciekawe to coś :D. Czekam na kolejne części ;).
1 △|▽
- Judeau (+1)
0 △|▽
O jacie!To masa czasu!
1 △|▽
- Judeau (+1): W tym tyg już na pewno będę.
Chyba zamienię się w wampira... jeśli do piątku czegoś nie nabazgrolisz.
0 △|▽
A ja z niedoczekania już zachorowałam na likantropię.
(Przetłumaczę niekumatym ten uroczy tekst:Z niedoczekania już zmieniłam się w wilkołaka.)
0 △|▽