Laura - część I

Judeau

Wszędzie wokół rozkwitał ciepły wrzesień. Wyszedłem właśnie ze sklepu dla plastyków z siatką pełną przyborów. Był oddalony o jakieś pięćdziesiąt mil od mojego miejsca zamieszkania, gdzieś na dalekich przedmieściach przypominających westernowe, acz współczesne, usiane barami i małymi sklepikami miasteczko pełne wsioków i miłych dziewczyn. Tylko z powodu ostatniej atrakcji tego zapadłego miejsca przyjeżdżałem właśnie tutaj, a nie gdzieś indziej. W sklepie na popołudniowej zmianie pracowała, jak mi się zdawało, Francuzka, która zawsze mnie ujmowała swoim wyglądem i zachowaniem, ale nigdy nie miałem odwagi, by ją zaprosić, za to ona raczej niespecjalnie zwracała na mnie uwagę. Zresztą, pewnie jakiś miejscowy już się z nią związał. A przynajmniej myślałem w ten sposób za każdym razem, kiedy obserwowałem ją spomiędzy półek, jak odbierała telefon i uroczo się przy tym uśmiechała. Z jednej strony rozpływałem się w środku, z drugiej ta rozpłynięta masa gotowała się z zazdrości i kłuła boleśnie w serce.

Więcej

Laura - część II

Judeau

Przepraszam, że dopiero teraz, ale znów ze względu na zdrowie i nie tylko nie miałem możliwości pisania. Laura nie będzie długa, więc jeszcze kilka tygodni i wracam do Paradoksu.

Więcej

Laura - część III

Judeau

- Dla mnie to ty jesteś w obrazie. - Laura uniosła delikatnie kąciki ust, czyniąc to samo z moimi, kiedy tylko to zrobiła. Czarowała mnie. A ja chciałem być czarowany. Może nawet za bardzo.

Więcej